W końcu się doczekałem 4 dniowego wyjazdu do Wataszki, gdzie z dala od zgiełku mogłem poprzebywać w otoczeniu przyrody i zająć się fotografią analogową.

Tak wyglądały nasze wywołane zdjęcia.

 

Relacja z wyjazdu, spacerów, ciemni i analogowej zabawy:

Zabawa okazała się przednia. W czwartek wieczorem gdy przyjechałem wszystko było jeszcze opruszone śniegiem. Jeden dzień oddechu w ciszy i można było zaczynać nasz szkolny plener. Wcześniej zakupiłem swój super aparat Konica Minolta x300 za 200zł i parę klisz. By mieć na czym pracować ruszyliśmy na spacer w bardzo mglistą pogodę odwiedzając kolejny raz kapliczkę ukrytą w lesie.

Wywoływanie kliszy.

KliszaPierw trzeba było się zmierzyć z własną kliszą w całkowitych ciemnościach. Opanowanie ruchów, otwarcie kliszy, załadowanie do koreksu itd poszło wszystkim dość sprawnie. Wszyscy jednak nadal byli niepewni co od efektów, zwłaszcza, że wielu z nas pierwszy raz używało swoich aparatów. Tym bardziej dużą radością dla nas było powieszenie do suszenia owoców swoje pracy.

Praca pod powiększalnikiem:

Następnie czekała nas najprzyjemniejsza część pracy czyli praca pod powiększalnikiem. Utrwalanie owoców swojej pracy na papier, osiąganie zamierzonych efektów i wspólna praca to była prawdziwa zabawa.

Poniżej dołączam parę zdjęć z pleneru:

W dniu wyjazdu pożegnało nas słońce..

Plener fotograficzny i praca w ciemni..

30 listopada 2018
Analogowa fotografia podczas pleneru w górach

Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Zapraszam do kontaktu i dzielenia się swoimi uwagami odnośnie usług czy wyglądu strony.

Zapraszam również na:

Radosław Czapla Fotograf